No dobra może to nie był najlepszy pomysł, aby w temacie posta wrzucać ten oklepany frazes. Znany doskonale z bardzo kiepskiej reklamy, ale jak by nie patrzeć pasuje idealnie. Panuje powszechne przekonanie, że sesja plenerowa za granicą jest tylko dla nielicznych, bardzo majętnych. A przecież to guzik prawda!

Jedną z naszych wielu pasji są podróże. Mamy tu na myśli podróże zaplanowane samotnie, bez korzystania z biura podróży. Poza możliwością poznania lokalnych mieszkańców i kultury taka opcja daję możliwość wyjazdów za ułamek ceny tych wycieczek, które możemy zakupić u touroperatorów.

Ten tekst musiał powstać, ponieważ całkiem niedawno rzuciliśmy podobny temat na naszym FB. Ku naszemu zaskoczeniu spotkał się on z ogromnym zainteresowaniem. Oczywiście nadal uważamy, że Polska to piękny kraj dający nieskończone możliwość kadrowania, a piękne ujęcia można wykonać w nawet bardzo bliskiej okolicy naszych domów. Jednak jest grupa osób, która szuka czegoś więcej, dozy pewnej egzotyki, dreszczu przygody. Oddechu innym, często gorącym i słonym powietrzem. Spotkaliśmy się nawet ze stwierdzeniem: „o to od razu załatwimy podróż poślubną”. Powody mogą być różne. Jedno jest pewne to świetna okazja do przeżycia czegoś niezwykłego, ale przede wszystkim to świetna zabawa. Ten post ma być odpowiedzią zbiorczą na wszystkie zadane pytania w tym temacie.

Do kogo jest kierowana ta oferta?

Praktycznie do każdego. Sesja ślubna, poślubna, narzeczeńska, rodzinna, brzuszkowa.

Jak to wygląda?

Najprościej to ujmując: wsiadamy w samolot i lecimy na szalony weekend. Rozwijając jednak myśl. To Wy ustalacie budżet na taki wyjazd. My na podstawie naszych doświadczeń określamy czy to jest możliwe.  W zależności od zaplanowanej kwoty może się okazać, że będzie to 3-dniowy weekend, bądź tygodniowy urlop. Skrajne szalonym pomysłem są tak zwane jednodniówki. To Wy określacie kierunek w którym chcecie lecieć, ale końcowe plany definiują tanie linie lotnicze:)

Gdzie lecimy?

Większość osób będzie preferowała ciepłe – południowe kierunki. Kraje, które są najbardziej realne to Włochy, Hiszpania, Grecja, Malta, Rumunia, Gruzja rzadziej  Cypr, Izrael, Maroko. Warto także spojrzeć nieco wyżej na północną część naszego globu: Londyn, Szkocja <3, modna ostatnio Islandia, piękne klify Irlandii. Tym bardziej, że loty w tamtych kierunkach są bardzo tanie, a widoki zapierają dech. Nie do końca polecamy natomiast popularne miejsca jak Rzym, Paryż, w tych kierunkach trzeba się liczyć z wyższymi kosztami podróży i naprawdę duża ilością turystów.

Kiedy lecimy?

Sezon ślubny jest w pełni od czerwca do października. Loty w tych terminach są drogie, a wszędzie jest mnóstwo ludzi. To nie są wymarzone warunki na romantyczną, niespieszną sesję połączoną ze znakomitą zabawą w doborowym towarzystwie ;). Doskonałym czasem pozostają terminy od końca października do lutego. Pogoda w miejscach do których będziemy się wybierać jest niezwykle łaskawa, loty śmiesznie tanie, a noclegi i pobyt w bardzo okazyjnych cenach. Taki termin gwarantuje także niezbędną przestrzeń do pracy i przede wszystkim pełną intymność podczas takiej sesji. To szczególnie ważne dla wstydnisi, których peszą gapie 🙂

Gdzie śpimy?

W mieszkaniu. Często hotele są bardzo drogie, a wynajem mieszkania na nasz pobyt jest znacznie bardziej opłacalny. Różnica wnosi nawet 90%. Takie miejsca posiadają udogodnienia, dwa osobne pokoje, aneks kuchenny, ale przede wszystkim blisko z nich do fajnych miejsc. Mieszkania wyglądają lepiej niż nie jeden hotel. W niektórych krajach, które są bardzo tanie lub jest poza sezonem istnieje możliwość wynajęcia pokoju w hotelu.

Sesja plenerowa za granicą – ile to kosztuje?

Nie ma jasnej odpowiedzi. Dużo zależy od kierunku i terminu. Podamy jednak przykład. W ostatnim czasie można było wybrać się do Londynu za 69 zł w dwie strony. Był to termin w listopadzie, od piątku do niedzieli. Wylot z Poznania. Koszt mieszkania ok. 130 zł za dzień (do 6 osób). Jak już poruszyliśmy kwestię większej ilości osób – możemy połączyć się w większą grupę zmniejszając koszty wyjazdu.

 „Ok, chcemy lecieć, kiedy mamy Wam o tym powiedzieć?”

Jak najszybciej. Musimy mieć czas na rezerwację lotów i noclegów. Im szybciej wiemy o takich zamiarach, tym większy mamy wybór. Listopadowe loty rezerwuje się już w wakacje. Co oczywiście nie jest regułą.

Na zakończenie

Podejmujemy się organizacji takiej sesji. Natomiast jeżeli chcecie uczestniczyć w planach, bądź zrobić to samodzielnie możemy oddać stery 🙂

Podane tu metody to sposoby na całkiem tanią sesję plenerową za granicą. Jeżeli dysponujecie dużymi lub nieograniczonymi zasobami finansowymi, można to zrobić zupełnie inaczej. Na pierwsze sesje – na zachętę -możemy wziąć częściowy udział w kosztach ( np. opłacenie lotów). Na zasadach, które ustalimy wspólnie. Tyczy się to głównie wyjazdów tylko z jedną parą.

To co?

Ahoj przygodo!