Zielona Góra, lekko chłodna jesień, klimatyczny Kościół przy ulicy Prostej oraz wesele w Starym Zajeździe. To początek historii Ali i Piotrka, którą mogliśmy dokumentować. Jesienny ślub rządzi się swoimi prawami i tak tez było tym razem. Choć Młodzi i tak byli na to przygotowani… Panna Młoda miała nawet pasująca do okazji parasolkę!

Nasza Para jest naprawdę wyjątkowa. Charakteryzują się olbrzymią otwartością i bardzo pozytywnym nastawieniem. Z takimi ludźmi naprawdę świetnie się pracuje. Z resztą cały ślub był niezwykły. Przesycony detalami i ręcznie wykonanymi przedmiotami. Para Młoda samodzielnie przygotowała dekoracje stołów, zaproszenia, winietki. Nie możemy zapomnieć o znakomitych dyniach wykonanych przez Piotrka i drewnianych podkładkach. Jeśli jesteśmy już przy Panu Młodym należy wspomnieć, że jest wokalistą i jednocześnie gitarzystą w znanym zespole Grunberg.

Z tym ślubem wiąże się też zabawna historia. Jak wiadomo jesteśmy ogromnymi miłośnikami zwierząt, a tych podczas przygotowań nie brakowało. Prawie udało się nam wyjechać z kotem 🙂 Oferowano do niego nawet worek karmy, ale ostatecznie zwierzak został w swoim domu.

Przygotowania, ślub, wesele upłynęły w niezwykłej atmosferze. To niezwykła para. Nie ma absolutnej wątpliwości, że są dla siebie stworzeni. A fotoreportaż pokazuje, że nawet jesienny ślub może być gorący niczym hiszpańskie lato.

Powrót